5 miejsc w Lublinie, które zachwycają jesienią

Lublin magiczny jesienią

Kiedy letni upał ustępuje miejsca rześkiemu, porannemu powietrzu, a liście na drzewach zaczynają się złocić, Lublin całkowicie zmienia swoje oblicze. To idealny moment na spakowanie do torby aparatu i odkrywanie miasta na nowo. Gdzie kryje się najbardziej fotogeniczna i nastrojowa jesień w Lublinie? Oto subiektywny przewodnik po miejscach, które o tej porze roku wyglądają najpiękniej.

Lubartowska

Jesienna ulica Lubartowska to prawdziwa perełka. Stojąc w wyższych punktach ulicy, w okolicach Ratusza, można podziwiać długą oś widokową ciągnącą się w dół na ponad kilometr. Daje ona charakterystyczny efekt falowania jezdni i dachów kamienic, do złudzenia przypominający słynną California Street w San Francisco, tylko z wielkomiejskimi kamienicami czynszowymi z przełomu XIX i XX wieku zamiast wieżowców. I to nasze „lubelskie San Francisco”, w porannej jesiennej mgle, z majaczącymi w oddali złotymi lipami i jesionami na końcu osi, daje wspaniałe możliwości do zrobienia pięknych jesiennych zdjęć. Warto też zajrzeć na niektóre podwórka, a także przyjrzeć się elewacjom starych kamienic. Chociaż już naznaczone czasem, nadal piękne, z detalami, które zachwycają i dobrze się fotografują. A po plenerze, wspinaczkę Lubartowską w drodze powrotnej, wynagrodzi nam kawa w Anabilis.

Targowa

Jeśli zawędrowałeś na sam dół Lubartowskiej, grzechem byłoby przegapić taką z pozoru niczym nie wyróżniającą się ulicę Targową. Jesienią to miejsce eksploduje kolorami i zapachami. Stoiska z warzywami i owocami uginają się pod ciężarem najwspanialszych darów natury. Olbrzymie dynie, lśniące w jesiennym słońcu jabłka, śliwki węgierki, leśne grzyby i pęki suszonych ziół tworzą niesamowitą, naturalną paletę barw. Natkniemy się tu na kosze pełne rydzów, maślaków i borowików. Nawoływania sprzedawców, gwar rozmów i unoszący się w powietrzu zapach kiszonek tworzą fascynujący, tradycyjny klimat. To idealne miejsce, by poczuć autentyczny puls Lublina, zjeść jabłko, zrobić zapasy na zimowe wieczory i przy okazji stworzyć piękne, jesienne kadry. Pomogą w tym złote liście ogromnych jesionów, rozpostartych między kamienicami.

Narutowicza

Narutowicza to zdaniem niektórych, najpiękniejsza ulica do mieszkania w Lublinie jesienią. Szpalery potężnych drzew wzdłuż zabytkowych kamienic zamieniają ją o tej porze roku w złoty korytarz prowadzący od Placu Wolności aż po hotel Victoria. Rosnące wzdłuż ulicy wiekowe jesiony tworzą nad głowami przechodniów i jadących samochodów ogromny, złoto-miedziany baldachim. To idealna trasa na powolny, popołudniowy spacer z kubkiem gorącej kawy w dłoni, podczas którego można poczuć wielkomiejski, a zarazem niezwykle przytulny charakter Lublina.

Ogród Saski

Najstarszy park w Lublinie to absolutny klasyk w sercu miasta, którego nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Gdy dni stają się chłodniejsze, a korony drzew nabierają barw dojrzałego złota, brązu i czerwieni, Saski zyskuje + 10 punktów do magii. Ogród Saski to idealne miejsce na szybki restart w ciągu dnia – wystarczy kwadrans na tutejszych alejkach, by naładować baterie i nacieszyć oczy niesamowitą paletą barw. Najpiękniejszy o poranku.

Rynek Starego Miasta

Kiedy miasto jeszcze śpi, a pierwsze promienie słońca przebijają się przez poranną mgłę, renesansowe kamienice zyskują zupełnie nowy wymiar. To idealny moment na fotografowanie. Brak przechodniów i letnich ogródków kawiarnianych pozwala uchwycić prawdziwą esencję Lublina. O świcie Stare Miasto jest całkowicie wyludnione, a to rzadki luksus… Wczesną pobudkę miasto wynagrodzi Ci spektakularnymi kadrami.

Lubelska jesień we mgle

A jeśli wolisz zdjęcia oglądać, zamiast je robić, więcej zamglonych jesiennych kadrów znajdziesz w naszym Kalendarzu Lubelskim na 2027 rok

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *